Załoga Low Cost Travel walczy

lctgW piątek jedno z największych brytyjskich biur podróży ogłosiło upadłość i próbowało wylać wszystkich – ok. 270 – pracowników swojego największego oddziału, w Krakowie. Załoga wykazała się dużą przytomnością umysłów i solidarnością – podjęli okupację biura i wywalczyli przyczółek do dalszej walki. Dziś spotkaliśmy się z nimi pod biurem. Walka trwa.

Plajta nie byłaby może tak bolesna, gdyby nie fakt, że pracownicy nie dostali wynagrodzeń za lipiec, a co najmniej część z nich nie miała odprowadzanych składek ZUS już od grudnia 2015 r. Obecnie pracownicy wciąż mają umowy o pracę, jednocześnie syndyk firmy zwolnił ich z obowiązku świadczenia pracy. Według wiedzy zgromadzonej przez pracowników, spółka w piątek pozbyła się całego majątku, z którego można by ewentualnie spłacać wierzycieli, w tym pracowników.

Dla pracowników najważniejsze jest teraz formalne ustalenie wypowiedzeń (obiecał im to syndyk), oraz zabezpieczenie wynagrodzeń i składek ZUS albo od syndyka, albo z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Sprawa jest skomplikowana prawnie (pracodawca zastosował jeszcze pewne „myki” o których na razie nie będziemy pisać więcej).

Załoga zwołała media (brawo!) i poprosiła nas o pomoc. Po wstępnych konsultacjach pracownicy postanowili spotkać się w poniedziałek rano pod biurem. Byliśmy tam i my. Omówiliśmy kwestie prawne i możliwości dalszej walki. Pracownicy zdecydowali się na założenie komisji zakładowej.

Dla nowej komisji organizujemy wsparcie Związku na poziomie ogólnopolskim, w tym dalsze zainteresowanie mediów i wsparcie merytoryczne od towarzyszy, którzy mieli podobne przypadki. Jako, że firma jest międzynarodowa i zatrudnia(ła) ludzi także w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii, IP będzie nawiązywała w tej sprawie współpracę ze związkami zawodowymi w tych krajach. Na pewno też będziemy wywierać presję w mediach i na ulicy na każdą instytucję, która mogłaby pomóc pracownikom. Działania w swoim zakresie zapowiedziała już Państwowa Inspekcja Pracy.

Akcja bezpośrednia

Akcja bezpośrednia daje efekty – z wizytą w Wolbromiu

Nie skutkowały prośby, groźby, poskutkowała wizyta u pracodawcy. Niedawno zgłosiła się do nas była pracownica firmy EuromarCa, prowadzącej saloniki prasowe Kolporter w kilku punktach w Krakowie. Dziewczyna przepracowała w dwóch punktach łącznie 190 godzin (1,5 miesiąca) na umowie-zleceniu i nie dostała ani grosza z należnych ponad 1300 zł.

EuromarCa to jednoosobowa działalność Marty K.-P. z Wolbromia. Przejechaliśmy się więc w 7 osób pod adres firmy – prywatne mieszkanie. Niestety, nie zastaliśmy Marty, ale powiedziano nam, gdzie jej szukać. Przy okazji wyjaśnialiśmy zaskoczonym sąsiadom powód wizyty. Byli już zresztą świadomi, bo ktoś porozklejał plakaty o tym, jak Marta K.-P. poczyna sobie z pracownikami. Sprawdziliśmy jeszcze dwa adresy, poznaliśmy chyba całą rodzinę K.-P., oprócz Marty, która wykazała typową dla „biznesmenów” odwagę cywilną.

Takie plakaty ktoś rozwiesił w Wolbromiu.

Takie plakaty ktoś rozwiesił w Wolbromiu. Jesteśmy litościwi (za bardzo), więc zamazaliśmy nazwisko i adres.

Tym niemniej byliśmy na tyle skuteczni, że poszkodowana pracownica dostała natychmiast przelew na 500 zł. Czekamy na resztę pieniędzy i zapowiadamy, że nie zamierzamy odpuszczać.

Akcja bezpośrednia przynosi efekty

Akcja bezpośrednia przynosi efekty

Mamy jedną radę dla tzw. pracodawców i dwie dla pracowników:

„Pracodawco”, nie zadzieraj z pracownikiem. Bo przegrasz.

Pracowniku:

Uważaj na firmę EuromarCa z Wolbromia, prowadzącą saloniki prasowe Kolporter i inne punkty handlowe.

Akcja bezpośrednia jest najskuteczniejszą metodą walki o swoje. Przekonaliśmy się o tym już kolejny raz. Dlatego zapraszamy do udziału w Inicjatywie Pracowniczej.

1 maja pod kościołem

Pierwszego maja świętowaliśmy Święto Pracy, z tej okazji przygotowaliśmy skromną akcję ulotkową pod kościołem pw. św. Józefa, przy Rynku Podgórskim, w Krakowie. Miejsce co wybraliśmy nieprzypadkowo, po pierwsze ze względu na patrona, po drugie w parafii tej posługę duszpasterską pełni ks. Jacek Stryczek, znany kapelan wyzyskiwaczy.

Ulotki IP na 1Maja

Ulotki IP na 1Maja

Oto treść naszej ulotki:

System komunistyczny a następnie kapitalistyczny odebrał nam i sprofanował nie tylko Święto Pracy, spłycając je najpierw do bzdurnych pochodów a następnie do grilla na działce. Z pomocą polityków, ekspertów i mediów odebrano nam coś więcej – odebrano nam dumę z bycia klasą pracującą. Dzisiaj wielu z nas wstydzi się, że nie jesteśmy „ludźmi sukcesu”, klasą średnią, nie jesteśmy tak przedsiębiorczy, wspaniali i piękni jak bohaterowie seriali. Nie mamy tyle kasy co Lewandowski, Doda czy Cupiał, nie stać nas na wakacje na Karaibach, prywatny helikopter czy najnowszego iPhone’a dla dziecka.

Mamy jednak dwie rzeczy, których nie kupi się za żadne pieniądze i nie nauczy się w najlepszej uczelni na świecie: uczciwość i tradycje. Uczciwie pracujemy na każdy grosz: nie musimy oszukiwać, kiwać wspólników, kłamać, podlizywać się, wręczać sutych łapówek, kłaniać si w pas ludziom których nienawidzimy, spiskować i wymuszać strachem szacunek. Żyjemy z własnej pracy i nie musimy jak pchły na psie żerować na pracy innych, wykorzystując ich wysiłek, by nabić parę zer na koncie.

Mamy też tradycje: to właśnie ludzie tacy jak my budowali ten świat. Wystarczy dotknąć jakiejkolwiek rzeczy, która nas otacza – każdą, wkładając w to czas i wysiłek, stworzyły dłonie tak samo spracowane jak nasze. To my wybudowaliśmy miasta, wsie, mosty, drogi, karmimy co dzień miliardy ludzi, ubieramy ich, pomagamy podróżować, opiekujemy się potomstwem, uczymy, leczymy i wykonujemy tysiące innych, niezbędnych do normalnego funkcjonowania, prac.

To tacy sami ludzie jak my walczyli o godne życie dla następnych pokoleń domagając się poprawienia warunków pracy, obalając dyktatorów, ginąc w walce z reżimami, z bronią w ręku chroniąc swoje rodziny, pomagając przy klęskach żywiołowych czy choćby wrzucając parę jakże cennych złotych do puszek wspierając potrzebujących – nie licząc na występy w telewizji, kolorowe okładki magazynów, burzę oklasków czy nawet na wzmiankę w lokalnej prasie. To tacy sami ludzie jak my – zwykli, bezimienni, codzienni – tworzyli, tworzą i będą tworzyć historię tego świata.

Nie przypadkowo też jedna z najbardziej niedocenianych, a jakże ważna postać z Pisma Świętego jest naszym patronem. Święty Józef – ten skromny, uczciwie i ciężko pracujący, by wyżywić rodzinę, cieśla, którego nie zobaczymy na żadnym ołtarzu ani nie dojrzymy samotnego na żadnym obrazku, o którym nie usłyszymy w żadnej modlitwie czy pieśni, a bez którego wkładu Chrystus i Matka Boska po prostu by sobie nie dali rady. Jakże więc można nie być dumnym z przynależności do tak ważnej klasy pracującej?

Krakowska krwawa wiosna – 80 rocznica strajku w zakładach „Suchard” i „Semperit”

IMG_9669x.JPGKrakowska krwawa wiosna to historia pracowników zakładów cukierniczych i przemysłowych, którzy w 1936 r. wobec głodowych pensji upomnieli się o podwyżki i zaprzestanie wydłużania czasu pracy, a także zażądali przywrócenia zwolnionych związkowców. Niektórzy z nich przypłacili to życiem.
2 marca 1936 r. rozpoczęła się okupacja Polsko-Szwajcarskiej Fabryki Czekolady „Suchard”, a 18 marca do protestu dołączyli robotnicy Polskich Zakładów Gumowych „Semperit”. W nocy z 20 na 21 marca policja przystąpiła do krwawego tłumienia strajku.
23 marca 20 tysięcy osób zebrało się, aby zamanifestować swoją solidarność z załogami „Suchardu” i „Semperitu” walczącymi o pracownicze prawa. Policja jeszcze raz wykazała się niezwykłą brutalnością, otworzyła ogień do zebranych robotników, zabijając 8 osób, a raniąc 45.

Jako krakowska komisja środowiskowa Inicjatywy Pracowniczej oraz Federacja Anarchistyczna sekcja Kraków przyszliśmy dziś pod pomnik Krakowskiego Czynu Rewolucyjnego, by oddać hołd zamordowanym robotnicom i robotnikom; tym, których życie nie zakończyło się 23 marca, tak jak chcieli tego policjanci oddający do tłumu salwę. Chcąc wymazać nieposłusznych, którzy walczyli o swoją godność, brutalna władza tylko ich unieśmiertelniła. Bo kto dziś pamięta o zhańbionych, którzy bezmyślnie słuchali rozkazów? Nikt. Za to zamordowani robotnicy żyją w naszej pamięci. Niech wybrzmią ich imiona:

Józef Cieślik
Jan Jędrygas
Janina Krasicka
Andrzej Proc
Jan Szwed
Jan Szybiak
Piotr Wrona
Antoni Żłobiński

Przychodzimy tu i przychodzić będziemy rokrocznie, by złożyć kwiaty i zapalić znicz, by nie zapomnieć o nich, o męczennikach i męczennicach ruchu robotniczego, o tych, którzy walczyli o lepszy świat. Takimi okolicznościami łączymy historię, pokazujemy prawdę naszego dziedzictwa. Oni nie żądali, aby ich chwalono, czynili wszystko z prostego poczucia solidarności, z potrzeby walki o sprawiedliwość, o wspólną godność; o to wszystko, do czego i my dziś dążymy.

Areszty, przemoc i groźby – to wszystko na co było stać – jakże dziś idealizowaną – sanację. Sojusz kapitału i państwa potrafił robotnikom zaoferować jedynie ucisk, bezrobocie i ogólną nędzę. Robotnicy przeciwstawili temu strajk i solidarność. Pokazali nam, że nasza siła jest siłą wspólnoty. Ruch pracowniczy musi dziś tworzyć właśnie tak szlachetną wspólnotę. Walka trwa.

Migrujący pracownicy i zadania ruchu pracowniczego – spotkanie z działacz/kami Inicjatywy Pracowniczej

Zapraszamy na spotkanie w sobotę 27 lutego o godz. 17 przy ul. Grodzkiej 52 (Instytut Filozofii UJ). Będziemy rozmawiać o problemach dotyczących rasizmu i ksenofobii w związku z migracjami, jako o wyzwaniach dla ruchu pracowniczego.

12743608_1694348110822571_927272722502275796_n

Od września ubiegłego roku jako członkinie i członkowie Inicjatywy Pracowniczej w całej Polsce, staramy się zdecydowanie wyrażać nasz wspólny głos przeciwko rasizmowi, nacjonalizmowi i ksenofobii. Byliśmy obecni na wrześniowych protestach przeciwko antyuchodźczej retoryce oraz na antynacjonalistycznych mobilizacjach w listopadzie i grudniu.

Mamy fundamentalne przekonanie, że migracje są nieodłączną częścią nie tylko konfliktów zbrojnych, ale również światowej gospodarki kapitalistycznej, zaś migranci i uchodźcy składają się na globalną klasę pracującą, zaś nacjonalizm tworzy niepotrzebne podziały między nami. Jako internacjonaliści i internacjonalistki, stanowczo sprzeciwiamy się jakimkolwiek przejawom ksenofobii, czy to „argumentowanej” rasą, kulturą, religią czy ekonomią (rynkiem pracy). Stoimy na stanowisku, że kraje Unii Europejskiej czerpią korzyści z niskopłatnej pracy imigrantek i imigrantów z całego świata, w tym osób z innych krajów europejskich i krajów członkowskich UE. Niezależnie od kraju pochodzenia wizja dobrze płatnej pracy w ramach „swobody przemieszczania się” i „otwartego rynku pracy” nierzadko okazuje się iluzoryczna. W Polsce zaś, na bezprzykładny wyzysk narażeni są, coraz liczniejsi, pracownicy z Ukrainy oraz innych krajów byłego ZSRR. Podobne doświadczenia są udziałem Polaków i Polek pracujących w krajach Europy Zachodniej.

Związki zawodowe i inne ruchy społeczne stoją więc przed wyzwaniem konsolidacji pracowników w ich wspólnych dążeniach do wyższych płac i lepszych warunków pracy oraz niedopuszczenie do rywalizacji i niechęci pomiędzy nimi. Znamy jednak pozytywne przykłady podejmowania takich działań między innymi we Francji, Niemczech, Szwecji i Włoszech i widzimy, że jest ich coraz więcej.

Będziemy na ten temat rozmawiać z członkiniami i członkami Warszawskiej Komisji Środowiskowej oraz Komisji Pracujących w Organizacjach Pozarządowych OZZ IP.

Spotkanie będzie również okazją do zaprezentowania broszurki „Migracje. Kapitalizm. Ruch pracowniczy„, która pod koniec zeszłego roku ukazała się nakładem Warszawskiej Komisji Środowiskowej IP.

cat

Wizyta w agencji reklamowej. Czy powstanie komisja środowiskowa mediów i reklamy?

W piątek 19 lutego delegacja naszej Komisji udała się z wizytą do biura pewnej firmy reklamowej, upomnieć się o zaległe zobowiązania pieniężne dla jej byłego pracownika. Kilka dni później nasz kolega osiągnął porozumienie z byłym pracodawcą. Przy okazji zwracamy uwagę na powszechne w branży patologie. Dlatego chcemy powołać komisję środowiskową branży reklamowej i mediów.

Wśród tychże patologii można wymienić:

  • Powszechne umowy kombinowane – część na umowie o pracę (najniższa krajowa a nawet ułamek etatu), reszta na śmieciówce.

  • Rażące dysproporcje pomiędzy stawkami godzinowymi wypłacanymi pracownikom a cenami sprzedaży ich usług.

  • Wobec powszechnej praktyki zatrudniania na ułamek etatu w jednej spółce i zawierania umów o dzieło w drugiej – faktyczny brak zabezpieczenia pracowników w związku z chorobą, wypadkami, czy macierzyństwem. Szczególnie poważna jest tu sytuacja kobiet, co w rzeczy samej należy uznać za praktykę dyskryminacyjną.

  • Faktyczna płynność warunków pracy i płacy w toku zatrudnienia, w związku z zawieraniem ustnych klauzul do umów o pracę i cywilnoprawnych.

Problemy o których tu mowa są powszechne w branży i akurat ten pracodawca z którym się spotkaliśmy nie jest jakimś rekordzistą wyzysku. Świadczy też o tym jego postawa po spotkaniu. Po prostu w całym środowisku rządzi patologia.

Dlatego zmierzamy do powołania komisji środowiskowej pracowników mediów i reklamy, otwartej na pracowników i freelancerów. Będzie ona walczyć z najbardziej rażącymi formami wyzysku, dążyć do eliminowania zaniżania stawek i standardów zatrudnienia zarówno przez pracodawców, jak i nieświadomych praco- i zleceniobiorców. Jest już dość liczne grono chętnych do działania w tej komisji. Sądzimy że do jej formalnego zawiązania dojdzie w najbliższych dniach lub tygodniach. Jeśli chcesz dołączyć – napisz do nas lub zostaw kontakt w tym formularzu:

Dziękujemy Komisjom Zakładowej „Bunkra Sztuki” oraz Międzyzakładowej Operatorów Żurawi OZZIP „Małopolska” za wsparcie.

EDIT:

W związku z szybkim porozumieniem, i ponieważ nie chcemy robić z tej akurat firmy kozła ofiarnego, na prośbę pracownika usunęliśmy nazwę firmy z wpisu.

IMG_1723_cleaned

Agencje pracy jak rak

Agencje pracy tymczasowej są jak rak: potrafią wykończyć każdego zdrowego człowieka. Jest to jednak chyba jedyny  pasożyt żerujący na chorym organizmie, czyli rynku pracy jaki mamy w Polsce.  Nie inaczej sytuacja ma się w Amazonie gdzie około ¾ pracowników stanowią osoby zatrudnione przez agencje.

200% normy? 11-12 godzin pracy?  wystarczy zwolnić 360 osób by reszta uległa ekonomicznemu terroryzmowi. Nie dajesz się wyzyskiwać, to martw się sam(a) co dzieciakom powiesz gdy przyjdzie spędzać wigilię przy pustym stole. Prezesi liczą zyski, dyrektorzy przyznają sobie premie, właściciele agencji mogą spać spokojnie…

Nie tym razem panowie i panie! Ci, którzy ciężko pracują na wasze sute pensje, tym razem mają dość bycia traktowani jak niewolnicy. Popieramy koleżanki i kolegów z Inicjatywy Pracowniczej z Amazona i każdego kto mimo represji ma odwagę przeciwstawić się wyzyskowi i upodleniu szarego pracownika. Postanowiliśmy wyrazić poparcie dla protestujących w symboliczny sposób.
Inicjatywa Pracownicza Kraków

IMG_1735_cleaned IMG_1721_cleaned IMG_1723_cleaned IMG_1724_cleaned IMG_1725_cleaned IMG_1727_cleaned